"Summertime - to jest letnia pora, Słońca blask okala nas"* - próba Orkiestry Dętej Pruszkowianka 22 sierpnia 2025
Piątek, 22 sierpnia 2025 roku, upłynął nam pod znakiem ciężkiej pracy i gorących brzmień w Sali Prób w budynku MZO. Od godziny 18:30 do 21:30 większość składu Orkiestry zebrała się, by pilnie szlifować repertuar na zbliżający się Koncert Jubileuszowy z okazji 15-lecia Orkiestry Dętej Pruszkowianka. To będzie wyjątkowe wydarzenie, planowane na 10 października 2025 roku w Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Pruszkowie!
Kto był na pokładzie?
Na czele naszej muzycznej wyprawy stał niezawodny Kapelmistrz Adam, który jest głównodowodzącym naszej Orkiestry. Mimo niedawnego urazu i perspektywy operacji (o czym pisałem po próbie 19 sierpnia), Maestro Adam z pełnym zaangażowaniem prowadził zajęcia, dbając o perfekcję każdego dźwięku.
Mieliśmy też przyjemność grać z Bartkiem, który po raz drugi dołączył do nas na próbie, tym razem zagrał na saksofonie barytonowym! Cieszymy się, że nasza sekcja saksofonów stale się powiększa!
Ten wyjątkowy instrument jest jednym z największych i najniżej strojonych saksofonów, wyróżniającym się głębokim, bogatym i pełnym brzmieniem. W Orkiestrze Dętej Pruszkowianka jego główną rolą jest wspieranie i wzbogacanie dolnego rejestru dźwięku, tworząc harmoniczny i rytmiczny fundament orkiestry. Często gra linie basowe lub harmonizuje z innymi niskimi instrumentami, co jest niezbędne do zrównoważenia brzmienia całego zespołu. Mimo że jego obecność w tradycyjnych orkiestrach dętych jest rzadsza, jego unikalne cechy dźwiękowe są cenione w muzyce współczesnej, filmowej i klasycznej. W Orkiestrze Dętej Pruszkowianka na saksofonie barytonowym do tej pory grali Szymon, potem Stepan, a teraz Bartek.
Nie ma dobrego treningu bez rozgrzewki!
Zaczęliśmy tradycyjnie od solidnej rozgrzewki, obejmującej “Musztrę startową w tonacji B-dur” oraz energiczny Marsz “Wakacje”. Kiedy już wszystko zostało rozgrzane, zanurzyliśmy się w utwory z Programu na koncert jubileuszowy 15-lecia Orkiestry Dętej Pruszkowianka. Większość z nich była już wcześniej ćwiczona.
„You Raise Me Up”. To piękna kompozycja Brendana Grahama i Rolfa Lovlanda, zaaranżowana przez Johna Wassona. Podczas koncertu solo na saksofonie altowym zagra Karolina. Ten utwór jest dla nas nie tylko muzycznym wyzwaniem, ale też okazją do "otrzaskania" naszej solistki z tremą, co Maestro podkreślał już na poprzednich próbach. Warto poznać przepiękne słowa tej piosenki w wyjątkowym tłumaczeniu Julii Nowak i ojca Juliana Śmierciaka. Utwór ten zawsze już będzie mi się kojarzył z Alicją (pewnie większości z nas), która grała go z nami na saksofonie tenorowym. Odeszła od nas 16 lipca zeszłego roku. Graliśmy go Jej na ostatnim pożegnaniu.
Pieśń „Niech cię nasze uczczą usta” Stanisława Trembeckiego powstała z okazji obiadu wydanego na cześć króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w Sielcach pod Łazienkami 7 września 1788 roku na melodię z opery „Wesele Figara” W. A. Mozarta. Instrumentacji dokonał nasz Maestro. Na koncercie wykona ją solista (bas) z naszym akompaniamentem.
Aria „Summertime”. Ta słynna aria z opery „Porgy and Bess” George’a Gershwina w aranżacji Stefana Janowskiego na saksofon solo i orkiestrę z pewnością zachwyci publiczność. Uważam, że opracowanie jest wyjątkowe, ale bardzo ambitne. Oj mam co grać w tym kawałku.
„Piosnka Broni” z opery „Hrabina” Stanisława Moniuszki. Podsumowując - pełne skupienie i oczy wpatrzone w ręce Dyrygenta. Idzie jednak coraz lepiej.
„The Saints Hallelujah”. To żywiołowa kompozycja z repertuaru kwintetu dętego Canadian Brass, zaaranżowana na orkiestrę dętą przez Luthera Hendersona i Michaela Browna. Ćwiczyliśmy ją już na próbie 12 sierpnia, więc mieliśmy już niezłą podstawę.
A co nowego w "instrumentarium"?
Próba była również okazją do rozpakowania i prezentacji naszych najnowszych nabytków 5 cowbell (krowi dzwonek) różnej wielkości i metalowego dużego shakera z funkcją tarki.
Na przerwie czułem się jak w górach podczas wypasu bydła. Te pomocnicze instrumenty perkusyjne, zwane potocznie "przeszkadzajkami", dodadzą naszym występom jeszcze więcej smaku i koloru, jak sól i pieprz do potrawy!
Na zakończenie:
Naprawdę po próbie czułem “na ustach” lub lepiej w wargach, że spotkanie było bardzo intensywne i było co grać.
Kończąc nasze ćwiczenia, każdy czule zajmuje się swoim instrumentem. Dęte drewniane, zwane “drewnem”, przecierają wnętrze swoich rurek specjalnymi wyciorami. Jest to szmatka, do której przyszyta jest tasiemka z ciężarkiem na końcu. Muzyk wrzuca go do jednego końca rury i łapie z drugiej strony. Pociąga, a wycior przechodzi przez wnętrze usuwając wilgoć. Po sprawie!
| Autorka ilustracji: Joanna (saksofon) Arek, ty kręcisz, ale w środku nie widać, żeby wycior się poruszał (endoskopia saksofonu sopranowego; zabieg wykonuje Michał (saksofon), asystuję ja). |
Niestety nie zawsze. Tym razem szmatka zaklinowała się jakimś niewytłumaczalnym sposobem w saksofonie sopranowym Joanny. Nie było sposobu żeby ją wyciągnąć stamtąd. Oczywiście ruszyliśmy z pomocą Koleżance Michał (saksofon) i ja. Potem Kapelmistrz z dobrą radą i zdrową ręką. Żadne pomysły, kręcenia, wyciskania jej z powrotem do środka nie skutkowały. Oczywiście nie chcieliśmy też uszkodzić samego saksofonu. Nie jest to przecież tania rzecz.
Joanna zdradziła, że już w domu pomógł dopiero, nie korkociąg, z którym wiązała wielkie nadzieje i nie suszarka do włosów (mój pomysł), ale metalowy wieszak i cążki do paznokci. Wycior wyszedł w kawałkach.
Jak widać, każda próba to nie tylko praca nad nutami, ale też budowanie wspólnoty i rozwijanie pasji, które sprawiają, że Pruszkowianka to coś więcej niż tylko orkiestra!
Do zobaczenia na kolejnych próbach i oczywiście na naszym Koncercie Jubileuszowym! Obiecuję, że będzie pięknie!
_________________________________
* https://ising.pl/ella-fitzgerald-summertime-moj-tekst-1968-rp4xwv-tekst
Komentarze
Prześlij komentarz