Mało nas, mało nas Do pieczenia chleba, Tylko nam, tylko nam Ciebie tu potrzeba! Relacja z próby 10 kwietnia 2026 r.
Wielkie granie na wiele pokoleń
To nie była zwykła próba. W miniony piątek sala pękała w szwach, a powietrze drżało od nadmiaru muzycznej energii. Dlaczego? Bo po raz pierwszy w tak szerokim składzie spotkały się trzy filary naszej orkiestry: Juniorzy, Seniorzy oraz Dobosze.
Niektórzy muzycy widzieli się po raz pierwszy, więc Maestro Adam rozpoczął spotkanie od autorskiego rytuału integracyjnego. Przedstawianie każdego z imienia (pieszczotliwie nazywane przez dyrygenta „testem na Alzheimera”) pozwoliło nam poczuć, że choć instrumenty mamy różne, to serce do grania jedno!
🔥 Rozgrzewka
Nasz Kapelmistrz wrócił ze Starej Białej, gdzie w styczniu odbywały się warsztaty orkiestrowe, z głową pełną nowych pomysłów. Zamiast nudnej gamy, zaserwował nam zestaw ćwiczeń godny cyrkowca i jogina:
Uważność (Piłeczka w grze): Adam wcielił się w rolę żonglera. Zasada prosta: piłka w górę – cisza, piłka ląduje w dłoni – cała orkiestra klaszcze. Wniosek? Trzeba patrzeć na ręce dyrygenta, bo po to nimi macha!
Emisja (Chór Orkiestrowy): Musieliśmy odłożyć instrumenty i... śpiewać. Maestro sterował naszymi głosami jak suwakami w mikserze – lewa ręka jeden głos, prawa drugi.
Oddech (Rytmiczne płuca): Okazuje się, że szybkie, krótkie wdechy i wydechy są trudniejsze niż najdłuższa nuta w marszu. Płuca płonęły, ale rytm został zachowany!
Gdy w końcu chwyciliśmy za instrumenty, standardowy „F-tuning” postawił wszystkich na równe nogi, a „Musztra startowa B-dur” rozgrzała nas do czerwoności.
🎼 Repertuar: Od ludowych nut po Elvisa Presleya
Wspólna część próby pokazała, jak potężne brzmienie ma połączony skład. Na pulpitach wylądowały:
„Trzy piosenki na Orkiestrę Junior” – klasyka w opracowaniu Adama: Kółko graniaste, Mało nas do pieczenia chleba oraz Pojedziemy na łów.
„Aura Lee” – przepiękna ballada z 1861 roku. Ciekawostka: to właśnie tę melodię dekady później pożyczył sam Elvis Presley do swojego hitu Love Me Tender. Graliśmy historię!
„Czerwone jagody” i „Lipka” – melodie ludowe opracowane jako marsze przez Maestro Adama. „Lipka” (pochodząca z Wielkopolski) zabrzmiała tak soczyście, że aż chciało się tupać do taktu.
„Kensington March” – koncertowy majstersztyk Johna Edmondsona, który pozwolił młodszym stażem muzykom poczuć prawdziwy amerykański rozmach.
Maestro nie szczędził pochwał – wszystko wyszło tak dobrze, że powtórki były zbędne. Humory dopisywały, a w przerwie sala huczała od plotek i śmiechu.
🧞♂️ Gdy Lampa Aladyna nie działa... czyli Seniorzy w akcji
Po przerwie Juniorzy mogli odsapnąć, a Seniorzy zmierzyli się z „wagą ciężką”:
Music from ALADDIN: Medley w opracowaniu Johna Vinsona. Przeszliśmy przez orientalne Arabian Nights, jazzowe szaleństwo Dżina w Friend Like Me, aż po majestatyczny marsz Prince Ali i romantyczne A Whole New World.
Palladio (Karl Jenkins): To ten słynny utwór z „reklamy diamentów”. Aranżacja Roberta Longfielda wymagała od nas barokowej precyzji i rockowej energii. Neo-barok na instrumenty dęte to prawdziwa jazda bez trzymanki!
🥁 Skład Orkiestry Junior (Bohaterowie dnia!)
Mimo kilku nieobecności (pozdrawiamy sekcję waltorni i eufonium!), skład prezentował się imponująco:
- Hubert, Tadeusz, Ryszard - wielkie bębny,
- Amelia, Aleh, Barbara, Kaja, Wiktoria - talerze podwójne,
- Maria i Wojciech - trąbki,
- Ewa na waltroni,
- Ewa na klarnecie,
- Wojciech i Beata - saksofony altowe,
- Sylwia na saksofonie tenorowym,
- Aneta na saksofonie barytonowym,
- Mateusz i Olaf - puzony (grali z Seniorami na Jubileuszu 15-lecia),
- Anastazja na ksylofonie.
🤡 Żart na koniec
Na koniec zostawiam Was z sucharem od kronikarza:
– Jak nazywa się największy miłośnik wiolonczeli?
– CelloFan! 🤣
Do zobaczenia na kolejnej próbie!
Wasz kronikarz, Arek.

Komentarze
Prześlij komentarz