"Oczy, w których ogień płonie"* - próba Orkiestry 12 sierpnia 2025

We czwartek, 12 sierpnia 2025 roku, Orkiestra Dęta Pruszkowianka miała planową próbę. Pilnie szykujemy repertuar na nasz Jubileusz. Nasz Dyrygent z ręką na temblaku narzekał na swój odnowiony uraz. Pierwszy raz na treningu muzycznym dużego Zespołu była Beata, grająca na saksofonie altowym. Prywatnie żona Darka naszego barytonisty. Kolejna rodzina w naszych szeregach!

Ja przynoszę gazetkę parafialną z 2023 roku z reportażem zdjęciowym z naszego występu na 11 listopada "Muzyczna historia Polski". Niestety zdjęcia słabej jakości, ale można się domyśleć. Nikt tego materiału nie widział. Ania nie widziała! Adam widzi pierwszy raz. Zabiera gazetkę do archiwum i oświadcza: — "Zostajesz mianowany kronikarzem Orkiestry." Pytam: — "Jest jakaś kronika?""Nie ma, ale można ją prowadzić w inny sposób. Elektronicznie." Nie odzywam się, bo mnie formalnie zatkało, ale myślę: "Może założę bloga?"

Niestety nie było zbyt wiele osób, ale pracowaliśmy w pocie czoła (dosłownie, bo było gorąco i w przenośni, bo trzeba było liczyć wiele taktów wypełnionych po brzegi pauzami).

Po rozgrzewce ćwiczyliśmy akompaniament do You Rise Me Up z solistką Karoliną na saksofonie altowym. W tym akompaniamencie problem był z tubami, które (o zgrozo) mają w dwóch miejscach kilka szesnastek. Widok takich nut niestety paraliżuje, bo w basie zdarzają się od wielkiego dzwonu.


Utworem, któremu poświęciliśmy najwięcej czasu, powietrza i potu była Piosnka Broni z opery Hrabina Stanisława Moniuszki. Kompozycja dla nas bardzo trudna. Szerokie frazy z licznymi zwolnienia, fermaty, mini kadencje solistki, wartości rytmiczne, które muszą być wykonane na ruch ręki dyrygenta. Akompaniament musi być całkowicie podporządkowany pieśni i jej treści. Ciężko, bo ćwiczymy "na sucho" bez sopranu. Prowadzący straszy: — "Wszystko wyjdzie na próbie z Wokalistką przed koncertem. Na samym koncercie pewnie będzie jeszcze inaczej! Wszystko zależy od stanu Mezzosopranu podczas występu. Może będzie mniej zwolnień. Może szybciej! Ja będę próbował to jakoś zbierać, łączyć, kleić. Wszyscy muszą obserwować moje ręce. Ja postaram się wszystko pokazać!!!" Pod nosem dodaje: — "Sam chciałem! Porywamy się z motyką na słońce! Ale to taki ładny kawałek." Na nas pada blady strach: Jest bardzo ciężko, a może być gorzej! W nutach brak zaznaczonych zmian tempa, zwolnień i fermat! Gdzie kończyć dźwięk na ruch zamykania dłoni Dyrygenta! Gdzie poza tempem na ruch jego batuty. Gdzie długo, a gdzie krótko? Ołówki skrobią po nutach, które puchną od naszych notatek!

Gramy Piosnkę po kawałku. Dyrygent oznajmia: — "Jeszcze raz od tego miejsca! Weszłaś ćwierć za wcześnie! Jesteś już ósemkę po! Tuuuuubyyyyyyyy, mieliście być na raz! Na raz!!!" Tu się dwoi i troi, bo kompozycja legalnie na 2/4, ale zdarza się nie raz i takt na 3/4.

Podczas grania Maestro dyryguje i śpiewa: "Szemrze strumyk pod jaworem / Po kamykach z wolna ścieka / Stoi dziewczę przede dworem / I łzy tłumi, i narzeka"

Potem liczy: — "Raz, dwa, raz, dwa. Raz, dwa, trzy! Raz, dwa, raz, dwa!"

Za chwilę śpiewa: "Jaś miał tylko mężne dłonie / Wąsik, szablę, konia, siodło / Oczy, w których ogień płonie / Seeerceee..."

"Teraz całość! Nie zatrzymujemy się choćby nie wiem co!" — podsumowuje. — "Dyryguję dwa puste! Raz, dwa, raz, dwa!" — i w piątym takcie: — "Stop! Tu powinnaś ....."

Uff. Kiedy nam się w końcu uda?

Przed przerwą Kapelmistrz oświadcza: — "Bardzo się cieszę, że przez to zwami przeszedłem! To wyjątkowy utwór." Do siebie: — "Sam chciałem! Porywam się z motyką na słońce! Ale to taki ładny kawał muzyki. Chyba obydwie ręce będę miał na temblaku po tej próbie!"

Podczas pauzy wpadam na pomysł stworzenia kryminału, którego akcja toczy się w orkiestrze dętej. "Morderca smaruje ustnik muzyka wyciągiem z bella donny. Trup pada. Dochodzenie. Jaki motyw? Może być ciekawie!

Po przerwie, na tapecie utwór z repertuaru kwintetu dętego Canadian Brass "The Saints Hallelujah" w opracowaniu na orkiestrę. Żywiołowa muzyka i w końcu nie akompaniament dla solisty! Niestety siły nadwątlone po Piosnce Broni. Przegrywamy. Maestro kieruje kilka uwag do wybranych i jest już 21:30

Koniec próby!

Wasz kronikarz, Arek.

__________________________________________________

* Fragment z Piosnki Broni z opery Hrabina Stanisława Moniuszki, słowa Włodzimierz Wolski.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dęta Majówka w Regułach: Relacja z Pikniku Integracyjnego Pruszkowianki

Mało nas, mało nas Do pieczenia chleba, Tylko nam, tylko nam Ciebie tu potrzeba! Relacja z próby 10 kwietnia 2026 r.

"Summertime - to jest letnia pora, Słońca blask okala nas"* - próba Orkiestry Dętej Pruszkowianka 22 sierpnia 2025